Właśnie sobie przeczytałem na newsweek.pl kim jest następca psychiatry Klicha który od dzisiaj szefuje MONowi. O ile się niedawno miałem satysfakcję z usunięcia Klicha tak zaraz zaczne go chyba żałować - poczytajcie jednak sami co to wynalazek :
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/tomasz-siemoniak--kontrowersyjny-nowy-szef-mon,80205,2
Według „Rzeczpospolitej” Siemoniak współpracował z byłym prezydentem Warszawy Pawłem Piskorskim wiele lat. Był nawet wiceprezydentem stolicy w latach 2000-2002,czyli w czasie tzw. „układu warszawskiego”.
- To nie najlepsza rekomendacja, jeżeli oni (Piskorski i Siemoniak – przyp. red.) naprawdę się przyjaźnią– komentowała w 2007 roku „Rzeczpospolitej” Julia Pitera, posłanka PO, wcześniej radna Warszawy i działaczka Transparency International.
Z tego czasu ciągnie się jeszcze jedna sprawa. „Gazeta Wyborcza” informowała w 2001 roku, że jako wiceprezydent stolicy Tomasz Siemoniak posiadał mieszkanie w spółdzielni Dembud.Co ciekawe cały zarząd miasta tam mieszkał.
„Dembud to spółdzielnia wyjątkowa: prezes jest radnym w warszawskiej gminie Centrum, w której inwestuje. Spółdzielnia wygrywa przetargi na grunty, choć nie zawsze płaci najwięcej. Po umiarkowanych cenach sprzedaje wytworne mieszkania. Dembud upodobali sobie znani politycy, popularni aktorzy, wysocy urzędnicy” - pisała Gazeta.
Co ważne spółdzielni udawało się wszystko. Kupowanie po okazyjnych cenach gruntów, czy też ekspresowe zmiany planów zagospodarowania. Dziennik zwracał także uwagę, że akurat lokale tej spółdzielni znalazły amatorów wśród członków mafii pruszkowskiej m.in. Pershinga, Belfegora i Słowika.
Jednak o 44 letnim absolwencie Wydziału Handlu Zagranicznego Szkoły Głównej Planowania i Statystyki (obecnie Szkoły Głównej Handlowej) znów zrobiło się głośno w 2007 roku. Wtedy to media podały, że to Tomasz Siemoniak był informatorem Platformy Obywatelskiej przy sporządzaniu jej raportu o upolitycznieniu publicznego radia i telewizji. Problem w tym, że sam zasiadał wtedy z ramienia PO w zarządzie Polskiego Radia.
Jedyny poważny kontakt z polską armią obecny sekretarz stanu MSWiA miał w latach 1998-2000, kiedy sprawował funkcję dyrektora Biura Prasy i Informacji Ministerstwa Obrony Narodowej.Działo się to za kadencji Janusza Onyszkiewicza z Unii Wolności.


